
|
Trzymaj przyjaciela blisko, a konkurenta – jeszcze bliżej!” – właśnie tak, w marketingowym duchu, sparafrazowalibyśmy znane przysłowie w kontekście poniższych porad i rekomendacji, które chcemy Ci dać. Przecież niewątpliwie, jeśli zamierzasz osiągnąć sukces w biznesie, konkurencji nie unikniesz, czymkolwiek byś się nie zajmował. A tak naprawdę – czy aż tak jest ona zła, jak wydaje się na pierwszy rzut oka? Można długo i rozpaczliwie wymieniać minusy konkurencji, i to, jakim bólem głowy jest ona dla większości firm. Ale! Jeśli są minusy, gdzieś obok majaczą i plusy. Przynajmniej trzeba je jasno dla siebie określić. I postrzegać rywalizację nie jako powód do „opuszczenia rąk”, a jako powód, by zrobić coś inaczej: nie po prostu lepiej, a dużo lepiej, niż robią to konkurenci! Jaką korzyść możesz wyciągnąć z walki konkurencyjnej i jak? Istnieją różne sposoby, i teraz o niektórych z nich porozmawiamy. |

1. Badaj swoich konkurentówAby określić ich mocne i słabe strony. I nie trzeba do tego wynajmować prywatnego detektywa czy stawać się szpiegiem. „Zdetektywuj” się sam, odwiedzając ich strony, zamawiając coś jako klient, oceniając poziom serwisu i politykę cenową. Zadawaj pytania, których odpowiedzi pozwolą Ci wyłapać ważną dla Ciebie informację, zarówno z powierzchni, jak i z głębi procesu. Niewątpliwie zbadać cały zasób ich sztuczek może Ci się nie udać. Ale znajomość specyfiki pracy konkurentów pozwoli Ci wyjść od tego i zdecydować, jak trzeba, a jak nie trzeba robić. Powiedzmy, abyś mógł zaproponować swoim klientom dłuższą gwarancję, częstszą aktualizację asortymentu itp. Ale radzimy mocno się na tym etapie nie zapętlać. Dużo ważniejsze jest rozszerzanie granic myślenia i możliwości, zaglądając do konkurentów jedynie od czasu do czasu. „Jeśli przeciwnik jest silniejszy, Twoje działania muszą wykraczać poza jego zrozumienie” (Bernard Werber). |

2. Nie szukaj podobieństw – szukaj różnicI usilnie je rozwijaj, niezależnie od dziedziny działalności. Na pewno znajdzie się coś, co robisz inaczej: prościej, szybciej itp. I ta różnica powinna przewijać się czerwoną nicią przez Twoją strategię biznesową. |

3. Wypełnij niewypełnioną niszęUdowodniono, że wąsko wyspecjalizowane towary i usługi budzą więcej zaufania niż towary segmentu „dla wszystkich i każdego z osobna”. W związku z tym istnieje pojęcie „niszowania” – specjalizacji, dziedziny eksperckiej. Niszowanie odzwierciedla strategię przechodzenia na węższe rynki, oparte na specjalnych ofertach i szczególnych możliwościach. Dlatego nie bój się rozmawiać ze swoimi klientami, dowiadując się, co podoba im się właśnie u Ciebie w porównaniu z konkurentami, czego im brakuje, ale by chcieli. Być może to przyczyni się do stworzenia nowej funkcjonalności produktów lub usług. A zatem – stworzenia nowej niszy, w której możesz zająć godne miejsce, stając się w niej ekspertem. Koncentracja na problemie, który trzeba rozwiązać konsumentowi, może okazać się wysoce skuteczna. W końcu właśnie to może stać się „wyróżnikiem” Twojej firmy, który da nie tylko nadzieję, ale i niewątpliwe szanse na sukces. |

4. Nie szukaj nowego oryginalnego pomysłu – oryginalnie rozegraj staryJeszcze jeden skuteczny sposób walki z konkurencją. To swego rodzaju „przesunięcie pozycjonowania”: prezentacja towarów i usług z nowej strony – prezentacja, której nie mają inni. Liczbę oryginalnych pomysłów można policzyć na palcach. I nie zawsze oryginalne pomysły „strzelają”, zwiększając rentowność biznesu. Na przykład, czym nie oryginalny pomysł: sprzedawać na wagę makadamię (najdroższy orzech na świecie), którego nie ma w asortymencie konkurentów. Ale pytanie brzmi: kto go będzie kupować i jakim popytem będzie się cieszyć? A oto poczęstowanie makadamią jako bonus do zakupu orzeszków ziemnych – to już zupełnie inna sprawa! To tylko podkreśli Twój szczególny stosunek do klientów i utrwali ich sympatię do Ciebie. |

5. Jak nazwiesz firmę – tak popłynie!Nie bez powodu istnieje pojęcie „neymingu” (z ang. name – imię), oznaczające opracowanie komercyjnie udanych nazw i sloganów dla firm. Udanie wymyślona nazwa stanie się Twoim aktywem materialnym, bo będzie lepiej zapamiętywana, a zatem – wyróżniać wśród konkurentów, pomagając przyciągnąć konsumenta. To samo dotyczy sloganu (hasła reklamowego) – zwięzłej, łatwo zapadającej w pamięć frazy, w której skoncentrowana będzie istota Twojego przekazu reklamowego. Duże marki umiejętnie z tego korzystają. Wielu z nich w ogóle udało się stworzyć unikalne slogany, które znane są na całym świecie (np. „Nike. Just Do It! – Po prostu to zrób!”, „McDonald's. I'm Lovin' It. – To właśnie uwielbiam). Jak sprawić, by i nazwa, i slogan sprzedawały? Na szczęście nie trzeba do tego być rekinem biznesu z ogromnym budżetem na kampanię reklamową, jak i niekoniecznie trzeba zwracać się do specjalistów-neymerów. Wystarczy po prostu „włączyć” wyobraźnię, analizując: |
Sloganu nie można zmieniać, powinien być on stałą, w której zawarte jest: opowieść, pytanie, wykrzyknienie, przekonanie, rada, nowość lub wezwanie (np. „Danissimo. I niech cały świat poczeka”, „Wszyscy zachwyceni Tobą, a Ty Maybelline”). Naszym zdaniem po prostu idealny jest slogan Yandexu „Wszystko się znajdzie”, wyrażający jednocześnie i istotę, i korzyść produktu. Rzuć inspirująco-motywacyjną frazę, nie pytaj, nie udowadniaj. Przekonaj i stwierdź z góry (np. „Chipsy Pringles. Spróbowawszy raz, jem i teraz”). Niech to stwierdzenie zapisze się w świadomości konsumenta – a on nieuchronnie w nie uwierzy. Dobrze „strzelają” rymowane slogany (np. ukraiński „Nie hamuj – Snikersuj”) i slogany z poczuciem humoru („Sprite. Nie daj sobie wyschnąć”). Ciekawy jest fakt, że samo słowo „slogan”, rozpropagowane przez amerykańskich reklamodawców, pochodzi z języka szkockiego i oznacza „okrzyk bojowy”. Więc nic dziwnego, że udanie dobrany slogan może stać się jednym ze środków w walce konkurencyjnej. |

6. Zaprzyjaźnij się ze swoimi klientamiStwórz z nimi mocne relacje, oparte na współpracy i wzajemnej korzyści. Stań się nie po prostu dostawcą towarów lub usług, a partnerem, który pomaga im w rozwiązywaniu różnych problemów i osiąganiu określonych celów. Zjednaj sobie ich uważnym podejściem. Dziel się swoimi pomysłami i propozycjami, które pokazywałyby klientom, że o nich dbasz, a nie po prostu chcesz na nich zarobić. Takie podejście zjednuje. Bądź uważny na każdy szczegół! Na przykład wiele sieci supermarketów gratuluje swoim klientom urodzin, wysyłając dodatkowe certyfikaty w prezencie. Przyznasz, świetny ruch! Thomas Jefferson mówił: „Cena zwycięstwa – stała czujność”. Jeśli będziesz czujny i w tej kwestii też, uwaga do klienta wynagrodzi Ci się stokrotnie. Jak okazać tę uwagę? |
Współpracuj w przyjaznym duchu – a wynik nie każe długo na siebie czekać! |

7. Stale dbaj o wizerunek i spójność zespołuTo jak utrzymywanie formy. Mało wygrać walkę, trzeba jeszcze umieć skorzystać ze zwycięstwa. Ważne jest nie tylko stworzyć sobie pozytywną reputację, ale i potem ją zachować. Dlatego nie uciekaj się do wątpliwych praktyk, nie obniżaj poprzeczki. Wyznawaj filozofię wysokiej jakości we wszystkim: w towarach, w obsłudze. Niezachwianie trzymaj się taktyki Twojej firmy, gdzie każdy pracownik w 100% powinien być przekaźnikiem jej wartości. |
8. Znajdź sposób, by przewyższyć oczekiwania klientów„Nissan. Przewyższając oczekiwania” – tak „w dziesiątkę” brzmi slogan jednej znanej marki samochodowej. Ponieważ mało znaleźć swoją korzystną różnicę, pokazać i przekazać ją klientom. Obiecaj im więcej, i nie po prostu spełnij obietnicę bez żadnych trudności, a nawet przekrocz ją. Tak na pewno przeciągniesz ich na swoją stronę. |
9. DOSKONAL SIĘ!Nigdy nie trać okazji, by nauczyć się czegoś nowego, ponieważ doskonałość – nie ma granic! Przecież to, co jest aktualne teraz, czy to technologia, strategia itp., może wkrótce stać się nieaktualne. Tym, co dziś jest luksusem, za rok już nikogo nie zaskoczysz. I na to trzeba być gotowym. Aby być na fali i być na bieżąco, trzeba podnosić kwalifikacje, wykorzystując wszelkie środki brandowania i pozycjonowania siebie z jak najlepszej strony. Ale nigdy nie siedź z założonymi rękami, po prostu obserwując proces. Przecież we współczesnym świecie wszystko zbyt szybko się zmienia, zmieniając i nas, i nasz stosunek do wszystkich rzeczy, w tym – i do konkurencji. Trzeba umieć czerpać korzyść z dowolnych sytuacji i stanów. I z konkurencji – też. Mamy nadzieję, że powyższe rekomendacje przyniosą Ci korzyść. Niewątpliwie nie ma rad działających w 100%, przecież każdy przypadek jest indywidualny. Ale! Konkurencja osłabia tylko słabych, a silnych czyni jeszcze silniejszymi. Najważniejsze – myśleć szeroko i pozytywnie. Kultowy pisarz Richard Bach mówił: „Każdy, kto jest pewny swojego zwycięstwa, prędzej czy później je zdobędzie”. I w konkurencji – też! |